Tak skutecznie nawoływaliśmy wiosnę, że zaskoczyła nas dosłownie z dnia na dzień 😊, mieliśmy z Piotrusiem akurat umówioną wizytę u lekarza, w szafie wciąż wisiał ciepły kombinezon i zimowa czapa, a termometr wskazywał pond 20º C... na szybko szukaliśmy czegoś, w czym nasz pączek by się nie ugotował. Nie było to łatwe, bo Pituś z racji na swą pączkowatość, ma odpowiednio proporcjonalną główkę i większość czapek dla maluchów, może nosić na czubku głowy 😁.
Następnego dnia usiadłam do maszyny i szybko uszyłam komplet na wiosnę i jeszcze jedną cieńszą czapkę na cieplejsze dni. Teraz już wszyscy moi mężczyźni mają jaszczurkowe wiosenne komplety 💚💚💚.
 |
| I jeszcze kilka ujęć naszego słodkiego modela 💗. |
0 komentarze:
Prześlij komentarz