Wyprawka Pana Piotra


Jak już w poprzednim poście wspomniałam, Piotruś jeszcze z brzucha dyktował mamie warunki współpracy, więc jak chciałam uszyć mu wyprawkę, to musiałam leżeć, natomiast kiedy już leżeć nie musiałam, to niekoniecznie starczało mi sił :). Jednak w ramach przekonywania Piotrusia, że po drugiej stronie brzucha też jest fajnie zdobyłam się na uszycie rożka i pościeli do łóżeczka - co było nie lada wyzwaniem z brzuchem wielkości piłki lekarskiej (niektórzy podejrzewali, że mam bliźniaki), szczególnie krojenie tkanin na podłodze wymagało niezłej "zwinności" :D.


A oto efekty - rożek uszyłam z resztek tkanin, jakie zostały mi po uszyciu innych rzeczy, uwielbiam tę tkaninę w zwierzątka!


Zapięcie zrobiłam na rzep, a jako wypełnienie dałam cienką owatę, przyznam że służy nam bardzo wdzięcznie, Piotruś to ciepluch i uwielbia być otulony becikiem w czasie drzemek, czy karmienia, czy... generalnie to zawsze lubi być nim otulony :).


Tkaniny na pościel zamówiłam w kolorach bieli i granatu. Prześcieradło z gumką uszyłam z bawełny w prążki, tej samej tkaniny użyłam na spód poszewki na kołdrę. Wypełnienie kołdry także uszyłam sama, wykorzystując starą poszewkę z grubej, białej bawełny i kilka warstw owaty - kołderka jest cieplusia, w sam raz dla naszego ciepłoluba - szkoda tylko, że póki co łóżeczko średnio go interesuje, zdecydowanie woli spać na mamie :D.





0 komentarze:

Prześlij komentarz