Konik sensoryczny

Bardzo lubię szyć dla moich dzieci, a one bardzo doceniają kiedy zrobię coś specjalnie dla nich. Piotruś może jeszcze niekoniecznie kojarzy, że to czy tamto uszyła dla niego mama, więc tu przyznaję - to ja mam większą frajdę 😄. Przy tym koniku dzielnie pomagała mi Tosia, wypychała go kulką silikonową i do dzisiaj powtarza, że to ona z mamą uszyła go specjalnie dla Piotrusia 💗, więc powiedzmy, że z tego projektu my dwie miałyśmy wiele radości.

Wykorzystałam resztki tkanin, które pozostały mi po innych projektach i powstał taki oto konik sensoryczny. Z jednej strony jest gładka bawełna, z drugiej milutkie minky z wytłoczonymi gwiazdkami. Dodatkowo w miejscu grzywy wszyłam kolorowe tasiemki, a ogonek zrobiłam ze sznurka bawełnianego. Piotruś może miziać rączkami różne faktury tkanin i dodatkowo "niuplać" sobie wszystkie tasiemki - jesteśmy teraz na etapie, że wszystko trzeba przetestować buzią. W środek wszyłam też grzechotkę, więc konik delikatnie grzechocze, gdy Piotruś się nim bawi.




0 komentarze:

Prześlij komentarz