W naszej dziecięcej "biblioteczce" odkryliśmy niedawno bardzo ciekawą książkę, nosi ona tytuł "Dobre wychowanie" (wydawnictwo Ibis). Poznajemy w niej dzieci w różnych sytuacjach: na zakupach, u cioci na imieninach, we własnym zabałaganionym pokoju, w lesie na spacerze itd.
Zasiadając do wspólnej lektury wybieramy zawsze tylko jedną historię, dzieci z chęcią przeczytałyby całą książkę od razu, ale mi zależy, by skupić się na jednym temacie i w ciągu dnia do niego wracać.
W pierwszej historii poznajemy Krzysia i czytamy jak zachowywał się podczas zakupów w markecie. Następnie rozmawiamy o tej sytuacji, co robił Krzyś, jak czuła się jego mama. Zanim przejdziemy do porad jakie oferuje nam książka, dzieci dzielą się swoimi pomysłami, by zakupy zawsze przebiegały nam w miłej atmosferze i były dla wszystkich przyjemnością.
Książka daje nam pretekst do tego, by jeszcze więcej ze sobą rozmawiać, wyjaśniać. Poza wizytą w sklepie, dowiedzieliśmy się, że "porządek jest w porządku", warto dbać o higienę osobistą oraz jak podróżować autobusem. Przed nami jeszcze kilka historii, ale już teraz mogę wspólnie z dziećmi polecić tę książkę jako ciekawy pomysł na codzienne krótkie pogadanki :).




Pozostając w temacie wspólnych wyjść z domu razem z dziećmi - od jakiegoś czasu stosujemy taki trik, może nie jest odkrywczy, ale u nas przynosi coraz lepsze efekty - otóż zawsze gdy wybieramy się gdzieś całą rodziną, czy to do kościoła, sklepu, do zoo, czy w dłuższą podróż autem staramy się uprzedzić dzieci, co je czeka (np. długa wędrówka po zoo na własnych nóżkach), przypominamy sobie wspólnie jak należy się w danym miejscu zachowywać (np. nie rozmawiać w kościele, nie biegać po sklepie) oraz ustalamy nasze "rodzinne" zasady (np. zakaz marudzenia w aucie podczas podróży ;) ). Niby niewiele, ale dzieci o wiele lepiej znoszą podróż i nie pytają co 5 minut "daleko jeszcze?" ;) , gdy wiedzą, że musimy minąć 4 bramki na autostradzie, zanim dojedziemy do babci. Z kolei na zakupach wszyscy chętnie pomagają szukać produktów z listy, bo wiedzą, że na liście jest też kilka smakołyków dla nich, albo składniki, z których wspólnie coś przygotujemy.
0 komentarze:
Prześlij komentarz