Imieniny Krzysia były dla mnie pretekstem, by ćwiczyć swoje umiejętności przy maszynie do szycia i owerloku (który ujarzmiam od jakiegoś czasu). Krzysiowi marzyła się piżamka z ulubionym motywem (oczywiście poza innymi - zabawkowymi marzeniami ;) ).
Znalazłam jersey z odpowiednim nadrukiem, wyszukałam odpowiednie wykroje w Burdzie i wzięłam się do pracy. Szyło się świetnie, wykończenie nie jest jeszcze idealne, ale od czegoś trzeba zacząć, wierzę, że z każdą kolejną uszytą rzeczą będzie coraz lepiej.
Najważniejsze, że solenizant zadowolony - przechodził w nowej piżamce cały dzień swoich imienin :).

0 komentarze:
Prześlij komentarz