Wracam po wakacyjnej przerwie :)... wychodzi na to, że zrobiłam sobie prawdziwie akademickie wakacje od blogowania, bo już mamy październik! Kiedy skończył się wrzesień?! Czas zdecydowanie za szybko ucieka...
Urlop od bloga postanowiłam zrobić ze względu na moje cztery największe skarby, które w komplecie miałam przy sobie przez wakacyjny czas. Chciałam im poświęcić całą swoją uwagę i zadbać, żeby wakacje były dla nich dobrym czasem odpoczynku i zabawy.
Na blogu nic nie pisałam, ale udało mi się coś tam poszyć ;) - sprytnie wykorzystywałam chwilkę, kiedy pożegnałam męża wychodzącego do pracy wyposażonego w ciepłą kawę i śniadanko i siadałam przy maszynie dopóki jakieś małe stópki do mnie nie przybiegły (lub jakiś brzuszek domagał się mleczka ;) ).
Dzisiaj chciałam pokazać kołderki Piotrusia.
Pierwsza - uszyta tuż przed wakacjami kołderka z uroczym panelem superbohatera. W środek ma wszyte cieniutkie wypełnienie i idealnie sprawdziła nam się latem.
Druga - kołderka, którą uszyłam kilka dni temu, kiedy noce zrobiły się bardzo chłodne - teraz nasz misiek już nie marznie. Kołderka jest już nieco większa: 100 cm x 135 cm, więc spokojnie starczy nam jeszcze co najmniej do przedszkola :).




0 komentarze:
Prześlij komentarz