Skubaniec


"Skubaniec" to smak mojego dzieciństwa, jedno z pierwszych ciast, które nauczyła mnie piec moja mama. Ponoć w pierwszym przepisie był z agrestem, nam jednak najbardziej smakuje ze śliwką i właśnie taki smak pamiętam z domu rodzinnego.


Ciasto:
- 3 szklanki mąki (ja używam tortowej)
- 1 kostka margaryny (lub 250 g masła)
- 3 łyżki cukru
- 5 żółtek (białka zostawiamy do piany)
- 3 łyżeczki proszku do pieczenia

Piana z białek:
- 5 białek
- szczypta soli
- niepełna szklanka cukru
- 1 budyń śmietankowy

- ok. 0,5 kg śliwek

Wszystkie składniki ciasta ugniatamy do uzyskania gładkiej, zwartej "kuli". Ciasto dzielimy na dwie części, jedną wykładamy na wyłożoną papierem do pieczenia blaszkę.
Śliwki myjemy i usuwamy z nich pestki, układamy na cieście skórką do dołu.
Białka ubijamy ze szczyptą soli, gdy piana zacznie gęstnieć dodajemy partiami cukier, a następnie budyń (proszek). Gotową pianę wykładamy na śliwki. Drugą część ciasta wykładamy na pianę kawałek po kawałku (urywamy, skubiemy :)).

Ciasto pieczemy ok 40 minut w piekarniku nagrzanym do 180 st C. (Czas pieczenia może się różnić, ciasto musi się zarumienić).



Smacznego!



2 komentarze:

  1. u mnie w domu mówiło się na niego Kruszon, a w Warszawie mówią na niego Pleśniak :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O nawet nie wiedziałam, że to ciasto ma aż tyle imion ;). Pozdrawiam

      Usuń