My się zimy nie boimy cz.2

Śnieg skrzypi pod nogami, a mróz szczypie policzki i nos... w końcu zawitała do nas ta zapowiadana zima 😊. Chciałam żeby Piotrusiowi było wystarczająco ciepło podczas naszych spacerów, więc uszyłam dla niego śpiworek do gondoli. Na zewnątrz wykorzystałam tę samą tkaninę wodoodporną, z której uszyłam mufki, od środka użyłam cieplutkie futerko/baranek, a całość dodatkowo ociepliłam wewnątrz owatą. Jest to mój pierwszy śpiworek, więc nie uniknęłam wpadki, a mianowicie nie przekalkulowałam że ten mój pączuś zapakowany dodatkowo w kombinezon jest aż taki... "pączkowaty" 😁, więc śpiworek wyszedł taki powiedzmy na styk, no ale z pewnością jest Piotrusiowi ciepło.

Kilka zdjęć:





0 komentarze:

Prześlij komentarz